Smak i tradycja
Wielkanoc to jedno z najważniejszych świąt w polskim kalendarzu. Łączy w sobie radość z odrodzenia, duchowość i bogate tradycje kulinarne. Na świątecznym stole królują potrawy symboliczne: jajka, żurek, biała kiełbasa, pieczone mięsa, mazurki, serniki. Dobierając wino do tego menu, warto kierować się nie tylko smakiem, ale też kontekstem kulturowym i kulinarnym. Dobrze dobrane do świątecznych potraw wino podkreśli charakter dań, zrównoważy smaki i podniesie rangę posiłku.
Tradycyjne potrawy wielkanocne
Jajka to symbol życia, odrodzenia i początku. Podawane są na wiele sposobów – z majonezem, chrzanem, faszerowane i w sałatkach. Mają delikatny, kremowy smak, ale odpowiednio doprawione – nabierają charakteru. Niegdyś uznawane były za bardzo trudną parę dla wina. Sommelierzy potraktowali to jednak jako wyzwanie i już dziś wiadomo, że jajko i wino to bardzo wdzięczne połączenie. Pasują do siebie szczególnie dobrze, gdy wino jest musujące lub białe z wyraźną kwasowością.
Do jajek z koperkiem i chrzanem idealne będą ziołowe nuty sauvignon blanc z Francji lub Nowej Zelandii. Ze spokojnych win do prostych potraw z jajek pasować będzie również wytrawny riesling. Natomiast każdemu daniu z jajkiem lekkości i elegancji nada wino musujące – szampan, hiszpańska cava lub prosecco.
Żurek z białą kiełbasą i jajkiem jest kwaskowy, treściwy i aromatyczny. Z dodatkiem chrzanu i białej kiełbasy nabiera ostrości i staje się bardzo syty. Sama biała kiełbasa pojawia się na świątecznym stole również w innej odsłonie – pieczona, gotowana, z dodatkiem smażonej cebuli i majeranku, duszona w winie lub piwie.
Każda wersja białej kiełbasy jest potrawą ciężką, wymagającą wina z charakterem. Również złożoność żurku podpowiada wino o wyraźnej kwasowości z nutą przypraw. Dobrym wyborem będzie np. grüner veltliner, półwytrawny riesling lub pinot gris z Alzacji.
Na wielkanocnym stole nie może zabraknąć mięs wędzonych, pieczonych z czosnkiem i ziołami, podawanych na ciepło, ale i na zimno. To różne mięsa, więc i wino do nich będziemy dobierać inaczej. Do pieczonej kaczki świetnie pasują wina o wyrazistym smaku i dobrej strukturze, które zrównoważą bogaty, lekko tłusty smak mięsa np. pinot noir lub chianti. Wieprzowinę – schab, szynkę czy karkówkę – połączymy z beczkowym chardonnay lub miękkim, owocowym merlotem bez ostrych tanin. Baranina pieczona będzie wymagała wina równie aromatycznego, jak ona sama. Sprawdzi się w tym przypadku tempranillo leżakowane w beczce np. Rioja Crianza.
Klasyczną potrawą na polskim stole świątecznym, nie tylko przy okazji Wielkanocy jest sałatka jarzynowa. W jej skład wchodzą jajka, ziemniaki, majonez, ugotowana włoszczyzna, czasem groszek i jabłko. Sałatka jest kremowa, słodkawa i delikatna, więc dobierając do niej wino trzeba uważać, by jej nie zdominować. Sprawdzi się tu soave z Włoch, niemiecki sylvaner lub pinot blanc. Podane oczywiście w odpowiedniej temperaturze – schłodzone do temperatury 12⁰C.
Po wszystkich wymienionych potrawach na stole pojawią się desery – drożdżowe baby wielkanocne, mazurki i serniki. Dobierając wino do deseru kierujemy się zasadą, że wino powinno być słodsze od deseru. Inaczej wyda się kwaśne i zepsuje nam całą przyjemność z jedzenia ciasta.
Babka drożdżowa pełna suszonych owoców doskonale połączy smaki ze słodkim Tokajem. Do sernika podajemy musujące, słodkie Moscato d’Asti lub Late Harvest, czyli wino z późnego zbioru. Mazurek natomiast wymaga wina z najwyższej półki. Jego słodyczy dadzą radę jedynie Sauternes i Tokaj Aszú 5 Puttonyos.
Ogólne zasady
Choć w Polsce nie ma tradycji podawania wina do świątecznego śniadania, coraz częściej towarzyszy ono obiadowi czy kolacji. W tym kontekście wino nabiera dodatkowego znaczenia – nie tylko kulinarnego, ale i duchowego. Jest symbolem radości, celebracji, wspólnoty.
By wino najlepiej wpasowało się w nasze menu pamiętajmy o kilku uniwersalnych zasadach. Przy jajkach i chrzanie należy unikać win czerwonych tanicznych i ciężkich. Białe i musujące wina są bardziej uniwersalne i bezpieczniejsze. Gdy zachowamy równowagę między kwasowością i słodyczą posiłek na pewno na tym zyska. No i słodycz deseru nie powinna dominować nad słodyczą wina.
Stosując tych kilka reguł podniesiemy kulinarną jakości świąt, bez naruszania tradycji. Wino nie musi dominować – wystarczy, że towarzyszy, podkreśla i dopełnia. A dobrze dobrane, potrafi sprawić, że dobrze znane dania smakują jak nigdy wcześniej.
Spis treści